Posty

Wyświetlam posty z etykietą karolina domagalska

Dostawa książek! I mój syndrom Tsundoko

Obraz
Różne języki mają swoje unikalne słowa, jak dowiedziałam się z książki "HYGGE klucz do szczęścia". Chodzi o to że w różnych językach są słowa oznaczjące coś na co w innych językach nie ma osobnych słow. Na przykład, w języku Inuickim jest słowo "iktsuarpok" oznaczające przuczucie, że ktoś się zbliża, które sprawia, że człowiek wygląda przez okno. W języku Brazylijskim portugalskim jest słowo "cafune" oznaczające delikatną pieszczotę, głaskanie włosów ukochanej osoby. Jak słodko :) A w języku Japońskim jest słowo "tsundoko" oznaczające namiętne kupowanie książek, których się nie czyta. I to jestem cała ja :-D Przez ostatnie lata w ciągu roku przeczytałam może 2-3 książki, ale ile kupiłam!!! Mam całe pólki wypełnione nieprzeczytanymi książkami i co kilka miesięcy je uzupełniam :) Są to w większości książki psychologiczne, o ciąży, wychowaniu dzieci, kucharskie, literatura faktu. Dodatkowo mam prenumeratę na magazyn Weranda Country i co miesią...