Posty

Wyświetlam posty z etykietą ksiazki

Nowy etap. NOWA nadzieja. Historia 1

Obraz
Ostatni post pojawił się miesiąc temu gdy napisałam o niepowodzeniu ostatniej procedury IVF. Psychicznie dość nawet się trzymam. Może miałam 1-2 krótkie załamania ale coś mnie trzyma w dobrej kondycji na razie. Choć za wiele przyjemności w życiu nie mam i nie umiem cieszyć się z małych rzeczy. Pracy ostatnio bardzo dużo (i na dodatek nie jest to lubiana praca) - siedzę przyklejona do komputera od 8-9 do 19-20. A pogoda zachęca do wypoczynku i ludzie mają wakacje. Teściowa która jest nauczycielką odwiedziła mnie podczas mojej pracy (przeważnie pracuję z domu) i zaczęła skakać z radości i powtarzać w kółko że ma wakacje. No trochę słabo takie coś wyprawiać przy osobie która nigdy w życiu nie będzie miała wakacji.  Od dawna zabierałam się za napisanie kolejnego postu a więc mam dość sporo do opowiedzenia. A mianowicie o trzech wspaniałych specjalistach z którymi zetknęło mnie życie.  Szkoda że dopiero teraz jak już zbliżamy się do dwóch lat starań ale zno...

Dostawa książek! I mój syndrom Tsundoko

Obraz
Różne języki mają swoje unikalne słowa, jak dowiedziałam się z książki "HYGGE klucz do szczęścia". Chodzi o to że w różnych językach są słowa oznaczjące coś na co w innych językach nie ma osobnych słow. Na przykład, w języku Inuickim jest słowo "iktsuarpok" oznaczające przuczucie, że ktoś się zbliża, które sprawia, że człowiek wygląda przez okno. W języku Brazylijskim portugalskim jest słowo "cafune" oznaczające delikatną pieszczotę, głaskanie włosów ukochanej osoby. Jak słodko :) A w języku Japońskim jest słowo "tsundoko" oznaczające namiętne kupowanie książek, których się nie czyta. I to jestem cała ja :-D Przez ostatnie lata w ciągu roku przeczytałam może 2-3 książki, ale ile kupiłam!!! Mam całe pólki wypełnione nieprzeczytanymi książkami i co kilka miesięcy je uzupełniam :) Są to w większości książki psychologiczne, o ciąży, wychowaniu dzieci, kucharskie, literatura faktu. Dodatkowo mam prenumeratę na magazyn Weranda Country i co miesią...