Piąty dzień stymulacji i drugi monitoring

Dzisiaj jest szósty dzień cyklu i piąty stymulacji. Codziennie wstrzykuję sobie 150 Menopur + 150 Puregon. Jak w  poprzedniej stymulacji nie mam żadnych skutków ubocznych. Jedynie czyje delikatnie jajniki. Tym razem nawet nie chce mi sie bawić z przykładaniem lodu na chwile przed zastrzykiem jak to robiłam poprzednio w celu znieczulenia tylko robię żywcem ;)
Wczoraj miałam pierwszy monitoring i pokazały sie cztery większe obiecujące komórki jajowe. Podobno sa jeszcze mniejsze ale je doktor nie liczył, chociaż mogą jeszcze urosnąć. Ale juz widzę ze w krótkim protokole wcale moje jajniki nie zareagowały rewelacyjnie i nie mam tych kilkunastu jajeczek których sie spodziewał doktor przy moim wysokim AMH. No ale jak sam powiedział, liczy sie jakość i tego sie trzymam. Na bliźnięta powinno wystarczyć :)
Po wczorajszym monitoringu miałam jeszcze przyjść dzisiaj żeby sprawdzić czy jajeczka juz urosły do tych 13mm kiedy włącza sie kolejny zastrzyk - Orgalutran. I dzisiaj juz miały po 14mm wiec dzisiaj dostałam pierwszy nowy zastrzyk.
W poniedziałek kolejny monitoring, a punkcją prawdopodobnie w czwartek/piątek.
Zapytałam tez doktora czy faktycznie podczas stymulacji nie można zażywać żadnych innych leków. Doktor to potwierdził i zaznaczył ze jest kategoryczny zakaz. Zapytałam co robić jeśli głowa zaboli. Powiedział ze trzeba pic dużo wody :)
Przemilczałam ze w piewrwszym dniu stymulacji musiałam zażyć połówkę Apapu bo juz nie dawałam rady. Kilka godzin męczyłam sie, przykładałam lód, smarowałam mieszanka olejków eterycznych na ból głowy i nic. Mam nadzieje ze nie zaszkodziło :(
Ogólnie jestem bardzo podekscytowana tym co sie dzieje i liczę na pozytywne zakończenie.
Trzymam dietę zalecana przy stymulacji, zażywam specjalne suplementy, nie ćwiczę ani nie przemęczam sie, ale bardziej szczegółowo to opisze w osobnym poście.
Według moich obliczeń transfer wypadnie przed Dniem Matki a dowiem sie jak poszło w okolicach Dnia Dziecka. Mam nadzieję ze to wszystko dobrze wróży :)


Komentarze

  1. Zaciskam mocno kciuki i czekam na kolejne wiadomości :) Piękna wiosna przyszła, dobra energia fruwa w powietrzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Tak, pogoda już wprowadza bardziej pozytywny nastrój więc mam nadzieję że reszta też tak potoczy się :)

      Usuń
  2. Super, ze to juz. Najwazniejsze, ze co sie dzieje i juz niedlugo bedzie szansa zobaczyc piekna bete:) mocno trzymam za to kciuki:)
    Ps. No i koniecznie napisz posta o tej specjalniej diecie i jak najlepiej sie do tego czasu przygotowac. Chetnie sie poedukuje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To już! !! Za chwilę punkcja i transfer 😀 trzymam kciuki za tę stymulację, oby poszło jak najlepiej 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za powodzenie. Ja miałam w sobotę transfer i w Dzień Matki mam robić betę. To się zazębimy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo no proszę :) Też trzymam kciuki!! No mi dokładnie w Dzień Dziecka wypada beta :-D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przyznanie się w niepłodności oraz brak chęci partnera mieć dzieci

Cuda zdarzają się tylko innym. Czy nie? ;)

Wynik beta-HCG