Posty

30-32 tydzień ciąży - nowy plan porodu????!!

Obraz
W tym tygodniu zaczęłam ósmy miesiąc ciąży i powiem że od około 2 tygodni zaczęłam czuć się na prawdę ociężale tak że dużo codziennych ruchów już nie idą mi tak łatwo - czuję niedogodności przy zmianie pozycji w łóżku, dostaję zadyszkę jak mam dużo do opowiedzenia w szybkim tempie, założenie butów to już wyzwanie, każde schylenie czy podnoszenie nóg również, nieraz doskwiera mi ból pod prawą częścią żeber gdzie powinna być pupka maleństwa. Natomiast nie narzekam - to przecież są moje bardzo wytęsknione konkretne symptomy ciąży których miałam jak na lekarstwo ;) Ominęły mnie te klasyczne łącznie z mdłościami, zmęczeniem, zachciankami i sennością więc teraz nadrabiam!

W tym czasie miałam kolejny wyjazd - tym razem do Wilna i też było to spotkanie rodzinne. Spędziliśmy fajnie 4 dni na termach, spacerach, grach,....

Niedawno znowu podpadła mi teściowa. Chodzi o to że ona ma wieloletnią tradycję wyjazdu pod koniec czerwca na tydzień do Włoch. I już zapowiedziała że w tym roku na pewno rezy…

28-29 tydzień ciąży

Obraz
Minęły kolejne 2 tygodnie - jutro skończę 29 tc. 30ty tydzień juz brzmi bardziej niż poważnie i jestem bardzo szczęśliwa ze dane mi jest zajść tak daleko.
W ciągu tych 2 tygodni zaliczyliśmy kilka mniejszych wypadów w tym znowu na Słowację do Tatranskiej Lomnicy. Obecnie mam wizytę kilkudniową mojej rodziny wiec wymyślamy z mężem im różne rozrywki. Także jak na razie nie wiele mam takich spokojnych dni w domu. Może to i dobrze bo mniej lenię sie i mniej podjadam niezdrowe rzeczy :))))
Jakiś czas temu zajęłam się rownież ogródkiem - zasadziłam rzodkiewkę, sałatę, pietruszkę i jarmuz.    Na jesień tez zasadziłam cebulę i czosnek ktore już są dobrze widoczne.
Na dodatek zrobiłam sadzonki pomidor - teraz rosną w domku a w maju/czerwcu teściowa juz zgłosiła chęć pomocy żeby je wysadzić do gruntu. Nie ma to jak swoje warzywa :)
Pasuje jeszcze kupić pare drzewek/krzaków owocowych bo z tym jeszcze mamy duże braki na działce. Chciałabym mieć jak w dzieciństwie w domie rodzinnym żeby móc wyjść …

25-27 tydzień czyli koniec II trymestru

Obraz
Właśnie wczoraj skończyłam drugi trymestr czyli 27 tydzień ciąży więc najwyższy czas napisać co tam się dzieje u nas ;) Chociaż według połowy źródeł z których korzystam czytając o przebiegu ciąży trzeci trymestr zaczyna się właśnie w 27 tygodniu i wtedy też zaczyna się 7 miesiąc, ale teraz jak już zaczęłam tydzień 28 to na pewno jestem w tym trzecim trymestrze :) Nie do wiary!

Wyjazd
Na przełomie 25 i 26 tygodnia mieliśmy kolejny wyjazd. Tym razem głównie dlatego że nadal nie wykorzystałam swój pakiet socjalny z pracy za zeszły rok. Przydzieliłam swoje dostępny punkty w tym pakiecie na jakąś podróż (do wyboru jeszcze była karta Multisport, bilety do kina, teatru...) i wreszcie zmotywowałam się żeby sprawdzić jaki mamy wybór jeśli chodzi o wyjazdy. Mąż chciał jechać na Słowację pojeździć na snowboardzie więc wybraliśmy Tatrańską Lomnicę. Mieliśmy tam spędzić 2 pełne dni + wieczór i poranek. Pierwszy wieczór nie należał do udanych gdyż spędziłam go w płaczu a mąż najpierw m…

15 - 24 tydzien ciąży - bóle, stres, fizjoterapeuta, pierwszy ruch, USG połówkowe, płeć, wolność

Obraz
No trochę mi się uzbierało tematów do omówienia :) A to dlatego że od świąt nie mam spokoju i cały czas dużo rzeczy się dzieje. Ale po kolei.
Zacznę od tego że mniej więcej w 15 tygodniu zaczęły mi się dość mocne bóle podbrzusza, przeważnie w nocy lub podczas spacerów.  No i powiem że nieźle nastraszyłam się i stwierdziłam że muszę umówić ekstra wizytę u gina żeby to skonsultować. Był to tydzień przed świętami. Wyszłam na przerwę obiadową z pracy żeby udać się na wizytę. Od rana piłam melisę. Siedzę pod gabinetem jak na szpilkach i modlę się żeby wszystko było ok. I nagle dzwoni mąż i mówi że rzucił mu się pod ciężarówkę samobójca (jest kierowcą ciężarówek między innymi). Mówi że nie wie czy ta osoba przeżyje i czeka teraz na policję. Mi już wtedy zakuło serce - to już było zdecydowanie za dużo dla mnie na tamten moment. No ale wizyta odbyła się i na szczęście wyszłam uspokojona jeśli chodzi o ciążę - doktor mnie zbadał i powiedział że chodzi o rozciągnięcie mięśni któr…

9-14 tydzień SZCZĘŚCIA

Obraz
W ten oto sposób mineło te kilka tygodni i rozpoczęłam drugi trymestr. No wreszcie!! Jakaś tam ulga zawsze jest, bo nie powiem że nie martwiłam się, szczególnie jak sobie nagle przypomniałam że ostatnia morfologia nasienia wyszła taka że tylko 3% prawidłowych plemników, więc sobie myślałam jakaż to mała szansa że akurat mi się trafił prawidłowy! A jeśli nie to coś pójdzie nie tak w pewnym momencie. Na dodatek z symptomami u mnie nadal bieda - zero zmęczenia, senności, nudności, ostrości węchu (chociaż nie wiem jak tą ostrość ocenić - skąd wiem że dany zapach nie poczułabym przed ciążą?) tylko dalej czuję troszkę podbrzusze i chyba mam większą zadyszkę. Tyle w temacie.

No i czekałam tak strasznie na to USG genetyczne które miałam w tym tygodniu.
Na szczęście wszystko wygląda bardzo ładnie i w normie, ryzyko chorób genetycznych jest znikome. Robiłam też dodatkowo test PAPPA. Jakie to było fajne móc nacieszyć się widokiem dziecka przez dłuższą chwilę! Najpierw było spokojne i nie ruszało…

Cuda zdarzają się tylko innym. Czy nie? ;)

Obraz
Dawno mnie tu nie było. Jak wynikało z mojego poprzedniego pesymistycznego wpisu wstzymaliśmy starania. Na początku była rozpacz z tego powodu że mąż ma takie niejakie nastawienie do starań, a później zaczęłam dystansować się od tematu - przestałam zaglądać na blogi niepłodnościowe, czytać fora na ten temat i na pewno ilość myśli na temat dziecka dość drastycznie zmniejszyła się.

Bliżej września stwierdziłam że muszę wziąść się za siebie i zapisałam się na program wspólnego odchudzania który obejmował program treningowy oraz specjalny sposób odżywiania. Skupiłam się całkowicie na tym i dzielne przestrzegałam wszytskich zasad, czytałam dużo o treningach siłowych na internecie, oglądałam filmiki na YouTube, kupiłam masę akcesoriów i tak dalej. Postępy przychodziły dość opornie ale wkręciłam się na maksa i nie miałam zamiaru poddawać się.

W ten sposób minęło 3 tygodnie i miałam na początku października wyjzad weekendowy do Warszawy na spotkanie z mamą bo akurat miała tam delegację. Miesz…

Przyznanie się w niepłodności oraz brak chęci partnera mieć dzieci

Obraz
Ostatnio wydarzyła mi się okazja przyznać się po raz pierwszy otwarcie o niepłodności. I to osobie której myślałam że nigdy nie opowiem o naszych niepowodzeniach tylko odwrotnie będę kreować wizję naszego idealnego małżeństwa i że mamy parę przyczyn żeby nie chcieć na razie dzieci.
Wiedziałam od kilku miesięcy że się spotakamy na pewnej rodzinnej uroczystości i cały czas myślałam o tym jak opowiem jak to nam na razie nie zależy na dzieciach i w ogóle.
I chyba dopiero w dniu imprezy stwierdziłam że nie potrzebuję życia na pokaz ani kreowania życia idealnego. Nie zależy mi już na tym jak wcześniej. Stwierdziłam że powiem prawdę i niech myślą co chcą.
No i zaszła rozmowa o jej dzieciach (ma dwójkę) i że jeszcze zastanawiają sie nad trzecim. No i ja poparłam ten pomyśł i mówię że im więcej rodzeństwa tym jest lepiej w życiu. A ona mówi: "No może wy też postaracie się niedługo?". Ja mówię że raczej nie bo jesteśmy bezpłodni. Ona od razu że jak przykro i że może kiedyś nam się uda…

Historia 3

Obraz
Ten post miał pojawić sie o wiieeeleee wcześniej ale zupełnie wypadłam z rytmu ostatnio. Wszystko przez pracę. Nie pamietam żebym miała kiedyś taki intensywny okres - zaczynam o 8-9 rano, kończę 19-20 i dalej jestem do tyłu z większością rzeczy. Gdzie te czasy gdy był całkowity luz w pracy i nie wiedziałam co mam robić bo nic się za bardzo nie działo? No ale fakt ze czas ciągnął sie w pracy niemiłosiernie a przy tym było dużo niechcianych myśli w tym o niepłodności. No i do tego wyrzuty sumienia że nie pracuję tylko siedzę na swoich stronkach. Teraz juz nie myśle aż tak intensywnie i często o ciąży - jedyny plus takiego rytmu.

Trzecia historia wiąże się ze spotkaniem kolejnej wyjątkowej osoby - dr Wojciecha Pabiana.
Na początku wizyty zostałam poproszona o opowiedzenie całej swojej historii. Na końcu dodałam również że jeśli chodzi o kolejne kroki to rozpatruję zabieg udrażniania jajowodów lub conjamniej jeszcze jedno badanie drożnosci sono-HSG żeby trochę rozciągnąć jajowody.

Po tym…

Historia 2

Ta historia jest związana z moimi poczynaniami w sprawie zabiegu selektywnego udrazniania jajowodow SHSG. Zgodnie z informacjami na stronie Zakładu Radiologii Zabiegowej i Neuroradiologii musiałam zadzwonić do sekretariatu żeby dowiedzieć się jak zakwalifikować się do zabiegu.
Kiedy ostatecznie dodzwoniłam się podano mi telefon bezpośrednio do doktora Ireneusza Zycha żebym z nim ustaliła szczegóły. Na początku powiedział że w wakacje zabiegu nie wykonują więc trzeba czekać na wrzesień. Uffff..... :(
Poprosił mnie o wysłanie do niego na maila kopię z wypisu po laparaskopii i oczekiwanie na jego odpowiedź. Już po tej pierwszej krótkiej rozmowie zrobił na mnie pozytywne wrażenie podejściem do klientki i uprzejmością, chociaż nie dzwoniłam do prywatnej kliniki i zabieg wykonuje się na NFZ. Dlaczego podczas prywatnego leczenia nie doświadczyłam czegoś tekiego?
Odpowiedź na maila dostałam po około tygodniu. Była tam prośba o wysłanie wyników badania nasienia męża oraz o telefon na następny …

Nowy etap. NOWA nadzieja. Historia 1

Obraz
Ostatni post pojawił się miesiąc temu gdy napisałam o niepowodzeniu ostatniej procedury IVF. Psychicznie dość nawet się trzymam. Może miałam 1-2 krótkie załamania ale coś mnie trzyma w dobrej kondycji na razie. Choć za wiele przyjemności w życiu nie mam i nie umiem cieszyć się z małych rzeczy. Pracy ostatnio bardzo dużo (i na dodatek nie jest to lubiana praca) - siedzę przyklejona do komputera od 8-9 do 19-20. A pogoda zachęca do wypoczynku i ludzie mają wakacje. Teściowa która jest nauczycielką odwiedziła mnie podczas mojej pracy (przeważnie pracuję z domu) i zaczęła skakać z radości i powtarzać w kółko że ma wakacje. No trochę słabo takie coś wyprawiać przy osobie która nigdy w życiu nie będzie miała wakacji.  Od dawna zabierałam się za napisanie kolejnego postu a więc mam dość sporo do opowiedzenia. A mianowicie o trzech wspaniałych specjalistach z którymi zetknęło mnie życie.  Szkoda że dopiero teraz jak już zbliżamy się do dwóch lat starań ale znowu lepiej tak niż później lub wca…

Wynik beta-HCG

Wynik beta-HCG już jest - niestety cud nie wydarzył się i jest <0,100. Na "szczęście" nie jest to żadna niespodzianka bo wszystko ku temu zmierzało - słabe zarodki, zero jakichkolwiek symptomów które miałam w dwóch poprzednich ciążach biochemicznych.  Z tego co czytałam wszędzie to musi być trzymiesięczna przerwa pomiędzy stymulacjami. Ale też jestem nastawiona na zmianę kliniki. I to nie tak żeby iść do innej lepszej w moim mieście tylko będę chciała zrobić rozeznanie która w Polsce ma najlepsze statystyki i tam się wybrać żeby zwiększyć swoje szanse. Nie wiecie czy są jakieś oficjalne dane na ten temat? Wiem że były takie rankingi dostępne sprzed kilku lat, ale ciekawa jestem czy są jakieś nowsze dane. Poza tym mam jeszcze trochę niestandardowy plan na następne miesiące. Skoro rok temu u mnie doszło naturalnie do ciąży w cyklu gdy robiłam badanie sono-HSG i owu miałam w prawym jajniku gdzie jajowód jest częściowo drożny to chcę zaraz po @ iść na monitoring żeby sprawdzi…

Transfer

Obraz
No i już jestem po transferze. Przyjechałam do kliniki sama bo mąż nie dał rady wyjść z pracy.
Na początku była rozmowa z embriologiem. Tylko czekałam żeby powiedziała czy nadal mam te 2 zarodki. I one nadal były. Fragmentacja nie ustąpiła ale dość dobrze podzieliły sie, szczególnie ten z większa fragmentacja:
1) 3/6c fr. 15%
2) 3/8 fr. 50%

Pierwsza liczba to jakość zarodka (1 najlepsza, 4 zatrzymany w rozwoju). Druga to liczba komórek w zarodku. Litera C oznacza ze zarodek usiłuje przejść do następnego etapu rozwoju czyli moruli. Fr to stopień fragmentacji zarodki, zjawiska niekorzystnego, obniżającego jakość zarodka. Im wyższy odsetek fragmentacji tym jakość niższa.

Co do drugiego to embriolog nie daje dużo szans. Powiedziała ze rzadko im sie zdarzały zarodki aż z taka fragmentacja a jak juz to były jeszcze inne zarodki lepsze wiec takich nie podawali. Ale w naszym przypadku poleca podać dwa na raz i tak zrobiliśmy.
Jeśli chodzi o pierwszy zarodek to patrząc na nasza historie szansa…

Nie jest dobrze

Obraz
Dzisiaj był drugi mail od kliniki. Rozwijają sie obecnie 2 zarodki z 5. Ale nie to najgorsze tylko jakość, ilość podziałów i fragmentacja.
Oczywiście cały czas robię porównanie z pierwsza procedura. Wtedy z 7 zarodków na trzeci dzień mieliśmy 4:
1  -3\4 fr 30%fr 30%













2  -3\8c














3  -3\8














4  -3\6
Pierwsza liczba to jakość zarodka (1 najlepsza, 4 zatrzymany w rozwoju). Druga to liczba komórek w zarodku. Litera C oznacza ze zarodek usiłuje przejść do następnego etapu rozwoju czyli moruli. Fr to stopień fragmentacji zarodki, zjawiska niekorzystnego, obniżającego jakość zarodka. Im wyższy odsetek fragmentacji tym jakość niższa. 
Natomiast obecne 2 zarodki wyglądają następująco:
1 -3/4(fr15%)












2 -3/4(fr.50%) Czyli każdy ma fragmentację która jest niekorzystna plus sa gorzej rozwinięte.  W zeszły raz z 7 zapłodnionych w dniu trzecim były obecne 4 czyli większa połowa, a tym razem z 5 zapłodnionych w dniu trzecim mam 2 czyli mniejsza połowę. Przy tym wszystkim tamten raz wyglądając nie najgorzej zakończ…

Już po punkcji - pierwsze wyniki hodowli

Obraz
Wczoraj nastąpił ten długowyczekiwany dzień kiedy to wraz z mężem pojechaliśmy na punkcję. Byłam bardzo pozytywnie nastawiona i podekscytowana, natomiast w drodze mój entuzjazm został całkowicie zmiażdżony przez męża który był bardzo zdenerwowany pracą i że tyle godzin straci a ma tam urwanie głowy. Już dzień wcześniej pytał się czy może uciec z kliniki od razu po oddaniu nasienia a ja bym wróciła taksówką. Niezbyt mi się to spodobało bo jak ma kilka razy do roku zwolnić się na kilka godzin z pracy z tak ważnego powodu to chyba musi dać rady i powinno to być priorytetm. Ale powiedziałam że jak ma mu to katastroficznie zaburzyć pracę, to poradzę sobie.
Rano jednak stwierdził że będzie na mnie czekał.
Ale całą drogę do kliniki był zdenerwowany, prawie nie odzywał się i w ogóle nie mogłam z nim na żaden temat zagadać żeby przestał podniecać się pracą. Nie takiego wsparacia spodziewałam się w takich chwilach, więc stwierdziłam że spoko i będę milczeć skoro tak bardzo chce.
Trochę mnie to …

Ostatni dzień stymulacji

Dzisiaj zrobiłam sobie ostatnie zastrzyki z protokołu stymulacji i wieczorem mam zrobić zastrzyk wyzwalający owulację - Pregnyl domięśniowo z użyciem duuuużej strzykawki.
Dzisiaj również miałam czwarty i ostatni monitoring na którym wyszło że mam w sumie 7 komórek więc to już wygląda lepiej niż na początku kiedy to doktor mówił o czterech. Widocznie reszta podrosła i też powinna dać rady :)
Do standardowej procedury in vitro (4500 zl) bierzemy również pICSI (500 zł) oraz medium wspomagające rozwój zarodków Blastgen oraz Embryogen (w sumie 1500 zł). pICSI bierzemy ze względu na złą jakość nasienia a Blastgen z Embryogen podobno dają 10% więcej prawdopodobieństwa ciąży klinicznej więc tym razem chcemy zrobić wszystko możliwe zależne od nas żeby się udało.
Doktór kazał również żebyśmy dzisiaj współżyli chociaż z mężem mieliśmy plan zrobić kilkudniową przerwę przed poborem nasienia żeby było więcej. Wytłumaczył to tym że z nasieniem dostanę jakieś antygeny którę lepiej przygotują macicę n…